Każdego ranka o świcie, gdy taty już nie ma w domu, bo wyszedł właśnie do pracy, a mama jeszcze leży w łóżku i tuli mnie do siebie, ja w tym czasie się zastanawiam...w mojej małej główce powstają różne barwne wizje i pomysły. O czym myślę? Cóż, to proste, ciągle zastanawiam się nad jednym, co będę robił tego dnia. Możliwości jest wiele: może obejrzę nową bajkę, albo pobawię się grzechotkami, posłucham ulubionej muzyki, lub też powygłupiam się z mamusią. Muszę przyznać, że ta ostatnia opcja jest moją ulubioną :D Lubię jak mama mnie przytula i łaskocze, naśladuje różne dźwięki lub postacie, robi to tak zabawnie, że nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Mama jednak też czasem potrzebuje chwili wytchnienia, wtedy włącza mi bajkę, a ja grzecznie oglądam. Co lubię najbardziej oglądać? Hmm, dobre pytanie, lubię psi patrol i supercyfry, ogólnie żeby było kolorowo i żywo, bo tak jest najbardziej interesująco. Gdy oglądanie bajek mi się już znudzi, wtedy daje się ponieść mojej muzycznej duszy i drgam energicznie w rytm ulubionych piosenek. "Ta Dorotka" to dopiero jest hit :D
Po południu z ekscytacją wyczekuję na tatę. On zawsze przyniesie mi coś pysznego do zjedzenia, a jeść to ja uwielbiam. Ostatnio, na przykład, jadłem przepyszny deserek jabłkowo-marchewkowy. Cóż to była za uczta, co prawda najpierw troszkę mnie wykrzywiło ze względu na kwaśny posmak, ale potem poszło już gładko. Oczywiście nie dałem rady wszystkiego zjeść, bo wcześniej wypiłem sporą ilość naturalnego, wyjątkowo pysznego mleczka mamusi, więc, aby się nie zmarnowało resztę deserku pochłonęła właśnie moja rodzicielka. I tak mniej więcej mija dzień za dniem, każdy jest ciekawy na swój sposób.
 |
| Miło i przyjemnie |
 |
| Kto zgadnie, co to za bajka? |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz